Wpisy z tagiem dojrzewanie

Koniec niewinności

To nie jest lekka lektura. Osiem opowiadań Iana McEwana zebranych w tomie Pierwsza miłość, ostatnie posługi koncentruje się na mrocznej stronie dojrzewania, a więc czasie, w którym ostatecznie tracimy niewinność

To nie jest lekka lektura. Osiem opowiadań Iana McEwana zebranych w tomie Pierwsza miłość, ostatnie posługi koncentruje się na mrocznej stronie dojrzewania, a więc czasie, w którym ostatecznie tracimy niewinność. Karty książki wypełniają mocne, często drastyczne opisy pierwszych doświadczeń seksualnych, skażonych relacji rodzinnych, perwersyjnych pragnień, niezdrowych obsesji. Początek dorosłości jest przekraczaniem kolejnych granic, często perwersyjnych i ekstremalnych. Przynajmniej według McEwana.

Brutalny, mroczny świat

Wydana w polskim tłumaczeniu dopiero teraz, książka należy do wczesnych utworów znakomitego brytyjskiego pisarza. Iana McEwana dobrze już znamy z jego nagradzanych, często bestsellerowych powieści – “Betonowego ogrodu”, “Amsterdamu”, “Na plaży Chesil” czy przede wszystkim “Pokuty”, która zasłynęła też udaną filmową adaptacją. Opowiadania z tomu Pierwsza miłość, ostatnie posługi – choć wcześniejsze – wcale nie ustępują klasą powieściom. Mają wszystko to, co tak cenimy w pisarstwie Brytyjczyka: mocny, prosty, czasem brutalny język, niejednoznacznych, wiarygodnych bohaterów i niepokojący klimat, który przykuwa nas do kart książki, nawet gdy jej lektura staje się dręcząca. A w przypadku tych opowiadań na pewno tak będzie.

Atmosfera tych krótkich form jest mroczna i gęsta, niczym smoła, opowiadane historie uwierają, rodzą dyskomfort, budzą sprzeciw, czasem wstręt. Bo trudno czytać o zabójstwie z perspektywy pedofila mordercy albo oglądać świat oczami dorosłego człowieka, którego rozwój zatrzymał się na poziomie dziecka. Tym bardziej trudno, że autor nam niczego nie ułatwia. Jego przerażająco spokojny, chłodny i beznamiętny sposób narracji sprawia, że książkowa rzeczywistość staje się naprawdę brutalna, bo musimy poradzić z nią sobie sami.

Seks, śmierć i fizjologia

Erotyka i seksualność, których tu dużo, płyną sobie brudną rzeką w tych opowieściach, dostrojone do ich przesłania. Sceny seksu nie wywołają u czytelnika erotycznych pragnień, prędzej oburzenie lub/i obrzydzenie. Dużo tu fizjologii, dosłowności. Erotyka nie stanowi źródła radości, jest niezdrowa, pokręcona, kaleka. Zwykle prowadzi do nieszczęścia albo jest jego skutkiem. Autor zresztą cały czas sugeruje, że wszystko co najgorsze może być naszym udziałem w każdej chwili. Że pozornie błahe wydarzenie może wywrócić nam życie do góry nogami. Większość opowiadań jest skonstruowana tak, by to podkreślić. Beznamiętny, czasem trochę senny tok narracji przerywa zdarzenie, najczęściej brutalne, którego absolutnie nie mogliśmy przewidzieć. To właśnie owe nieustanne zaskoczenia przesądzają o tym, że lektura jest tak dręcząca i pasjonująca zarazem.

McEwan pokazuje swoich bohaterów w granicznych chwilach ich życia, a potem sprawdza, jak sobie w nich radzą. Jak odnajdują się w obliczu miłości i śmierci? Co robią uwikłani w tragedie i dramaty? Czy są w stanie poradzić sobie z własnym doświadczeniem, często krańcowym? I czy właśnie na tym polega dorosłość?

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com