Wpisy w kategorii Dobra książka

Boska ekologia

Walka o ochronę naszej planety zatacza coraz szersze kręgi

Walka o ochronę naszej planety zatacza coraz szersze kręgi. Co i rusz pojawiają się kolejne publikacje podkreślające znaczenie ekologii, wsparte nowymi argumentami. Najświeższą pozycją jest Boska Ziemia, pokazująca kwestie ochrony naszego ekosystemu z perspektywy chrześcijan. Autorem książki jest ojciec Stanisław Jaromi, franciszkanin i filozof, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA).

Zielone chrześcijaństwo

Autor pisze, że mitem jest pokutujące powszechnie przekonanie, iż ekologia to pomysł lewicowych środowisk, a chrześcijanom czy katolikom bardzo do takich poglądów daleko. Jest wręcz przeciwnie – twierdzi Jaromi. I dodaje, że chrześcijaństwo od swego zarania było “zielone”, dość wspomnieć św. Franciszka z Asyżu, średniowiecznego mistyka, którego Jan Paweł II ogłosił patronem ekologów. Dla Franciszka przyroda była wspaniałym darem, jakim Bóg obdarzył ludzi. We wszystkich stworzeniach widział on obecność Stwórcy, uznawał je za symbole religijne, a takie podejście automatycznie narzucało szacunek dla wszelkich przejawów życia.

Ojciec Jaromi wiele pisze o idei kosmicznego braterstwa w chrześcijaństwie. Rozprawia się też z pokutującym wśród katolików twierdzeniem, że człowiek – jako korona stworzenia – może bez umiaru eksploatować Ziemię i wedle własnego wdzimisię “czynić ją sobie poddaną”. To bzdura, bo interes człowieka wcale nie jest sprzeczny z ochroną środowiska. Wymyśliliśmy sobie ten dylemat, chcąc usprawiedliwić rabunkową gospodarkę, na masową skalę niszczącą zasoby naturalne Ziemi. Ale przecież ta Ziemia jest naszym wspólnym domem. Powinna więc być miejscem gościnnym i przyjaznym dla wszystkich żyjących na niej stworzeń. I właśnie obowiązkiem człowieka jest zadbać, by tak się stało.

Notatki z amazońskiej dżungli

Walka o przyrodę i klimat naszej planety ma więc także aspekty etyczno-moralne. Autor często przywołuje słowa współczesnych papieży jako argument. Na przykład orędzie Benedykta XVI, który mówił o nakazie rozumnego zużycia zasobów naturalnych w taki sposób, by czerpanie z nich korzyści nie rodziło negatywnych skutków dla ludzi i zwierząt. Jednak najwyraźniej tego nie robimy – konkluduje Jaromi – bo kryzys ekologiczny jest faktem, choć wielu wciąż woli tego nie zauważać. Biblia nie usprawiedliwia rabunkowej gospodarki ani wycinania lasów i warto, by chrześcijanie o tym pamiętali. Znamienne, że “Boską Ziemię” autor kończył pisać w amazońskiej dżungli, którą tego lata trawiły ogromne pożary, powstałe w wyniku niekontrolowanego wypalania puszczy przez farmerów. Amazońskie lasy to zielone płuca Ziemi – odpowiadają za ponad 20 proc. tlenu w atmosferze. Ale i tak nie mamy oporu, by je niszczyć.

Tree obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Rozmowy przy kawie

Każdy z nas chciałby cieszyć się sukcesami w życiu prywatnym i zawodowym

Każdy z nas chciałby cieszyć się sukcesami w życiu prywatnym i zawodowym. Wydawałoby się, że receptą na sukces w obu tych sferach jest robienie tego, co się lubi, aby przekuć pasję i zamiłowanie w źródło zarobku. Prowadzenie własnego biznesu napawa poczuciem sensu i sprawia, że nawet wykonywanie wielu obowiązków nie przypomina katorgi. Niestety, taki sposób na życie nie oznacza drogi pozbawionej problemów. Czasem może być ich wyjątkowo wiele, o czym na własnej skórze przekonała się Miłka, główna bohaterka książki pod tytułem Rachunek za szczęście czyli caffe latte (https://www.taniaksiazka.pl/rachunek-za-szczescie-czyli-caffe-latte-karolina-wilczynska-p-1294431.html).

Miłość nie od pierwszego, a od drugiego wejrzenia

Miłka trafiła do kawiarenki za rogiem zupełnie przypadkowo. Pierwsze wrażenie nie było zachęcające – zarówno wystrój, jak i personel nie napawały optymizmem i nie zachęcały do kolejnych wizyt. Pyszna herbata i spotkanie z tajemniczą wróżką sprawiły jednak, że kobieta zdecydowała się tam wrócić. Zmagająca się z problemami wpisującymi się w prozę codzienności, takimi jak: skomplikowane relacje międzyludzkie, problemy zawodowe, czy konieczność podejmowania trudnych decyzji odnajduje w kawiarence pewnego rodzaju przystań. Z biegiem czasu nawiązuje relację z jej właścicielem, Tymonem, która przeradza się w romantyczny związek. Mężczyzna sprawia wrażenie jej drugiej połówki, a Miłka czuje się szczęśliwa tak, jak nie była chyba jeszcze nigdy. Z chęcią pomaga mu w prowadzeniu kawiarenki, doskonale spełniając się w tym zajęciu. Oczywiście każda bajka posiada swoje czarne charaktery. Również i one dadzą się we znaki Miłce i Tymonowi, między innymi poprzez próby doprowadzenia do zamknięcia lokalu. Czy para wyjdzie z tego obronną ręką?

Cienie i blaski życia

Rachunek za szczęście czyli caffe latte to trzecia i zarazem ostatnia część z cyklu książek pod tytułem “Kawiarenka za rogiem”. Wcześniej ukazały się w nim: “Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem” oraz “Miłość według przepisu, czyli słodko – gorzkie cappuccino”. Wszystkie z nich w ciepły sposób opowiadają o życiowych perypetiach bohaterów, którzy zmagają się z powszechnie znanymi kłopotami, dzięki czemu czytelnik w prosty sposób może się z nimi utożsamiać. Tłem dla tych wydarzeń jest przytulna kawiarnia pełna aromatycznego zapachu kawy, którą chciałoby się odwiedzić.

Karolina Wilczyńska, autorka, to polska pisarka, która specjalizuje się w literaturze obyczajowej i kobiecej. Z wykształcenia terapeutka. Opublikowała już takie książki, jak: “Cisza między dźwiękami”, “Dom pełen słońca”, “Anielski kokon”, czy “Jeszcze raz, Nataszo”.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Koniec niewinności

To nie jest lekka lektura. Osiem opowiadań Iana McEwana zebranych w tomie Pierwsza miłość, ostatnie posługi koncentruje się na mrocznej stronie dojrzewania, a więc czasie, w którym ostatecznie tracimy niewinność

To nie jest lekka lektura. Osiem opowiadań Iana McEwana zebranych w tomie Pierwsza miłość, ostatnie posługi koncentruje się na mrocznej stronie dojrzewania, a więc czasie, w którym ostatecznie tracimy niewinność. Karty książki wypełniają mocne, często drastyczne opisy pierwszych doświadczeń seksualnych, skażonych relacji rodzinnych, perwersyjnych pragnień, niezdrowych obsesji. Początek dorosłości jest przekraczaniem kolejnych granic, często perwersyjnych i ekstremalnych. Przynajmniej według McEwana.

Brutalny, mroczny świat

Wydana w polskim tłumaczeniu dopiero teraz, książka należy do wczesnych utworów znakomitego brytyjskiego pisarza. Iana McEwana dobrze już znamy z jego nagradzanych, często bestsellerowych powieści – “Betonowego ogrodu”, “Amsterdamu”, “Na plaży Chesil” czy przede wszystkim “Pokuty”, która zasłynęła też udaną filmową adaptacją. Opowiadania z tomu Pierwsza miłość, ostatnie posługi – choć wcześniejsze – wcale nie ustępują klasą powieściom. Mają wszystko to, co tak cenimy w pisarstwie Brytyjczyka: mocny, prosty, czasem brutalny język, niejednoznacznych, wiarygodnych bohaterów i niepokojący klimat, który przykuwa nas do kart książki, nawet gdy jej lektura staje się dręcząca. A w przypadku tych opowiadań na pewno tak będzie.

Atmosfera tych krótkich form jest mroczna i gęsta, niczym smoła, opowiadane historie uwierają, rodzą dyskomfort, budzą sprzeciw, czasem wstręt. Bo trudno czytać o zabójstwie z perspektywy pedofila mordercy albo oglądać świat oczami dorosłego człowieka, którego rozwój zatrzymał się na poziomie dziecka. Tym bardziej trudno, że autor nam niczego nie ułatwia. Jego przerażająco spokojny, chłodny i beznamiętny sposób narracji sprawia, że książkowa rzeczywistość staje się naprawdę brutalna, bo musimy poradzić z nią sobie sami.

Seks, śmierć i fizjologia

Erotyka i seksualność, których tu dużo, płyną sobie brudną rzeką w tych opowieściach, dostrojone do ich przesłania. Sceny seksu nie wywołają u czytelnika erotycznych pragnień, prędzej oburzenie lub/i obrzydzenie. Dużo tu fizjologii, dosłowności. Erotyka nie stanowi źródła radości, jest niezdrowa, pokręcona, kaleka. Zwykle prowadzi do nieszczęścia albo jest jego skutkiem. Autor zresztą cały czas sugeruje, że wszystko co najgorsze może być naszym udziałem w każdej chwili. Że pozornie błahe wydarzenie może wywrócić nam życie do góry nogami. Większość opowiadań jest skonstruowana tak, by to podkreślić. Beznamiętny, czasem trochę senny tok narracji przerywa zdarzenie, najczęściej brutalne, którego absolutnie nie mogliśmy przewidzieć. To właśnie owe nieustanne zaskoczenia przesądzają o tym, że lektura jest tak dręcząca i pasjonująca zarazem.

McEwan pokazuje swoich bohaterów w granicznych chwilach ich życia, a potem sprawdza, jak sobie w nich radzą. Jak odnajdują się w obliczu miłości i śmierci? Co robią uwikłani w tragedie i dramaty? Czy są w stanie poradzić sobie z własnym doświadczeniem, często krańcowym? I czy właśnie na tym polega dorosłość?

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com