Wpisy z miesiąca Listopad 2019

Boska ekologia

Walka o ochronę naszej planety zatacza coraz szersze kręgi

Walka o ochronę naszej planety zatacza coraz szersze kręgi. Co i rusz pojawiają się kolejne publikacje podkreślające znaczenie ekologii, wsparte nowymi argumentami. Najświeższą pozycją jest Boska Ziemia, pokazująca kwestie ochrony naszego ekosystemu z perspektywy chrześcijan. Autorem książki jest ojciec Stanisław Jaromi, franciszkanin i filozof, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA).

Zielone chrześcijaństwo

Autor pisze, że mitem jest pokutujące powszechnie przekonanie, iż ekologia to pomysł lewicowych środowisk, a chrześcijanom czy katolikom bardzo do takich poglądów daleko. Jest wręcz przeciwnie – twierdzi Jaromi. I dodaje, że chrześcijaństwo od swego zarania było “zielone”, dość wspomnieć św. Franciszka z Asyżu, średniowiecznego mistyka, którego Jan Paweł II ogłosił patronem ekologów. Dla Franciszka przyroda była wspaniałym darem, jakim Bóg obdarzył ludzi. We wszystkich stworzeniach widział on obecność Stwórcy, uznawał je za symbole religijne, a takie podejście automatycznie narzucało szacunek dla wszelkich przejawów życia.

Ojciec Jaromi wiele pisze o idei kosmicznego braterstwa w chrześcijaństwie. Rozprawia się też z pokutującym wśród katolików twierdzeniem, że człowiek – jako korona stworzenia – może bez umiaru eksploatować Ziemię i wedle własnego wdzimisię “czynić ją sobie poddaną”. To bzdura, bo interes człowieka wcale nie jest sprzeczny z ochroną środowiska. Wymyśliliśmy sobie ten dylemat, chcąc usprawiedliwić rabunkową gospodarkę, na masową skalę niszczącą zasoby naturalne Ziemi. Ale przecież ta Ziemia jest naszym wspólnym domem. Powinna więc być miejscem gościnnym i przyjaznym dla wszystkich żyjących na niej stworzeń. I właśnie obowiązkiem człowieka jest zadbać, by tak się stało.

Notatki z amazońskiej dżungli

Walka o przyrodę i klimat naszej planety ma więc także aspekty etyczno-moralne. Autor często przywołuje słowa współczesnych papieży jako argument. Na przykład orędzie Benedykta XVI, który mówił o nakazie rozumnego zużycia zasobów naturalnych w taki sposób, by czerpanie z nich korzyści nie rodziło negatywnych skutków dla ludzi i zwierząt. Jednak najwyraźniej tego nie robimy – konkluduje Jaromi – bo kryzys ekologiczny jest faktem, choć wielu wciąż woli tego nie zauważać. Biblia nie usprawiedliwia rabunkowej gospodarki ani wycinania lasów i warto, by chrześcijanie o tym pamiętali. Znamienne, że “Boską Ziemię” autor kończył pisać w amazońskiej dżungli, którą tego lata trawiły ogromne pożary, powstałe w wyniku niekontrolowanego wypalania puszczy przez farmerów. Amazońskie lasy to zielone płuca Ziemi – odpowiadają za ponad 20 proc. tlenu w atmosferze. Ale i tak nie mamy oporu, by je niszczyć.

Tree obraz autorstwa freepik - www.freepik.com